Schowałam do szuflady świecący kamyk
pudełko konfetti, zieloną serpentynę
garść różowych piórek i błękitny szal.
A kiedy staniesz w miejscu, którego
nie widać jeszcze na horyzoncie
drogi prostej i pustej
Powitam cię tak, jakbyśmy się wczoraj widzieli
uśmiechem.
/magenta/

Odezwij się gdzieś z tej drogi:)
OdpowiedzUsuńWędruje jeszcze, chociaż wolniej, bo więcej rzeczy po drodze mnie zaskakuje.
OdpowiedzUsuńMoże nasz e drogi gdzieś kiedyś się zbiegną
Usuńfajnie by było
Do zobaczenia więc:):):):