Zostawiłeś jezioro, przekroczyłeś rzekę
dziurawa łódź butwieje przy brzegu, zarasta trzciną
w zachodzącym słońcu czernieje most a za nim
szpic dzwonnicy wbija się w purpurowe niebo
Niepotrzebny już most i łódka, nie dzieli nas woda
Jesteś po tej samej stronie
coraz bliżej do ostatniej przeprowadzki
W środku dnia rozgrzany asfalt uwięzi twe ślady
jak wierszyk w pamiętniku
Po śladach tych idę lecz czasu coraz mniej.
<magenta>